Aktualności

Nie chcę być nudny! Wywiad z Jakubem Woźniakiem.

Jakub Woźniak Profesjonalista i perfekcjonista w każdym calu. Nieszablonowy i konsekwentny. O sobie mówi:
"Pracuję, tworzę, idę do przodu, robię, myślę, cofam się (...)" Dzięki temu zawsze osiąga to, co sobie założy.

1. Dlaczego fotografia?

Wychodzę z założenia, że w życiu wszystko dobre i złe dzieje się "po coś", nic nie dzieje się bez powodu i tak miało być i już. Poczynając od tego, że nie lubiłem jak ktoś mi robi zdjęcia, aż do tego by przejąć pałeczkę i zacząć samemu robić zdjęcia (pod koniec gimnazjum). Zaczynałem jak większość od fotografii makro, bo nie trzeba mieć tu nikogo do współtworzenia – modelki etc, więc byłem stylistą martwej natury głównie na swoim szkolnym biurku... Po jakimś czasie "dorosłem" do zaproszenia do współpracy kolegów/koleżanki, robiłem im zdjęcia, dużo zdjęć, pokazywałem je na forach, poddawałem ocenie lepszych od siebie następnie kasowałem i robiłem nowe – czy lepsze? Może... Jakub Woźniak

2. Kiedy kariera zatem nabrała rozpędu?

Pewnego dnia napisała do mnie Pani z pewnej firmy odzieżowej, która znalazła moje prace na jednym z portali i zaprosiła na spotkanie dotyczące zrobienia dla nich sesji zdjęciowej. Nie docierało to trochę do mnie, po szkole pojechałem do nich, okazało się, że chcą żebym zrobił dla nich zdjęcia – dogadałem wszystko, zrobiłem zdjęcia, byli bardzo zadowoleni.
Dotarło do mnie, że zrobiłem to, co robię normalnie "for fun", a dodatkowo jeszcze mi za to płacą, więc zacząłem patrzeć na to bardziej komercyjnie i szukać zleceniodawców.
Ponad przez rok po tej sesji nie miałem innego zlecenia... Bo albo nie było propozycji/zapytań, albo były takie, które zwyczajnie chciały mnie naciągnąć, żebym coś zrobił za darmo.
Ale trwałem w chęci robienia zdjęć, robiłem, robiłem i robię do teraz, więc chyba jest to mój zawód, który wybrał mnie.
Jakub Woźniak

3. Co Pana najbardziej uszczęśliwia w pracy, jakie emocje się z nią wiążą?

"Rób co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować" - Konfucjusz zaproponował, a ja próbuję tak czynić. Uszczęśliwia mnie to, że nie do końca swoją pracę muszę nazywać pracą. W większości to przyjemność. Robię, co lubię, zarabiam na tym, żyję z pasji.
Staram się nie bać, moją niepewność czasem budzi nieprzewidywalność rynku, pojawiają się trendy, można za nimi iść, ale jak za nimi pójdzie zbyt wiele osób to pracę dostaną nieliczni. Trzeba w tym wszystkim pokazywać siebie, żeby gdzieś był charakterystyczny element zdjęć, które w dzisiejszych czasach może robić prawie każdy.
Jakub Woźniak

4. Gdyby miał Pan wybrać inny zawód to…?

…wybrałbym taki który sprawiałby mi przyjemność i byłby pasją, a nie tylko przykrym obowiązkiem. :)
Mam pomysł na poszerzenie swojej "oferty" (nie-fotograficznej) i uczynię to na pewno, a pochwalę się jak już zacznę wdrażać je w życie. Póki co, przyglądam się czujnie rynkowi i konkurencji – obserwuję sukcesy i porażki innych.
Jakub Woźniak

5. Ulubiony zakres fotografii?

Najbardziej lubię zdjęcia w szerokim planie, gdzie poza modelką jest otoczenie, sceneria, coś. Natomiast "technologicznie" uwielbiam łączenie światła zastanego z błyskowym. W szczególności lubię świetlną noc. Jakub Woźniak

6. Skąd czerpie Pan inspiracje do swojej pracy?

Nie będę rozwodzić się na temat, że z życia etc., bo skłamałbym.
Równie mocno co inspirują mnie zdjęcia innych fotografów, inspiruje mnie wizyta w Castoramie, czy Obi. Mówię całkiem poważnie - w takich sklepach jest masa rzeczy do sesji które można wykorzystać, jeśli nie jako rekwizyt główny, to jako efekt.
Inspirują mnie spotkania z ludźmi, którzy nie robią zdjęć, a zajmują się inną działalnością – najlepiej twórczą.
Ostatnio byłem na wystawie trzech drewnianych grzybów, gdzie autorami byli studenci z Politechniki Łódzkiej. Wcześniej odwiedziłem kolegę, który od czasu do czasu wycina coś w metalu, plexi etc. Z każdej z tych wypraw wyciągnąłem coś dla siebie, co sobie zapisałem i może mieć jakiś wpływ na moje nadchodzące realizacje.
Dużo oglądam zdjęć: w prasie w sieci, w katalogach, które leżą w sklepach – staram się je zbierać od niedawna, w końcu to mój potencjalny Klient. Jakub Woźniak

7. Współpraca, którą wspomina Pan najlepiej?

Z Jerzym Stuhrem – robiłem w maju 2013 zdjęcia do akcji "Policzmy się z rakiem".
Czekałem, aż Pan Jerzy skończy nagrywać swoją kwestię mówioną do spotu telewizyjnego, następnie wiedziałem, że będę mieć kilka minut na zrobienie mu zdjęcia do tej kampanii. Miałem spocone dłonie - jak nigdy, byłem totalnie zestresowany, ręce mi się trzęsły, a to taki sympatyczny człowiek! To był dla mnie zaszczyt, dałem radę, udało się bez większego problemu, a moje zdjęcie stało się głównym promującym tę akcję. Jakub Woźniak

8. Z czego jest Pan najbardziej dumny – tak po prostu?

Z tego, że nie bajeruję, nie oszukuję i nie wymyślam ideologii na siłę. Jestem szczery. Jakub Woźniak

9. Co daje, czego uczy praca z ludźmi?

Bardzo lubię pracę z ludźmi. Największą satysfakcję i frajdę daje mi to, że poznaję ciągle to nowych ludzi. Jak tylko będę chciał to wrócę do kontaktu/współpracy z daną osobą.
Nie ma dookoła mnie osób, których nie chcę i które nie chcą mnie - wszystko działa w dwie strony. Jakub Woźniak

10. Co sprawiło, że obecnie znajduje się Pan w obecnym miejscu?

Pracuję, tworzę, idę do przodu, robię, myślę, cofam się. Pracuję, tworzę, idę do przodu, robię, myślę, cofam się. I znów - pracuję, tworzę, idę do przodu, robię, myślę, cofam się. Właśnie dzięki temu jestem w tym miejscu, a nie innym. Jakub Woźniak

11. A wyzwania i cele na przyszłość?

Łączyć pomysły, łączyć wizje. Łączyć ludzi, łączyć środowiska twórcze.
Nie wiem do końca kim chcę być, ale doskonale wiem kim być nie chcę – nie chcę być nudny, nie chcę stać w miejscu zbyt długo, nie chcę pracować odtwórczo... Jakub Woźniak

Redakcja FotoMody jest przekonana, że tak nigdy się nie stanie. :-) Dziękujemy Jakubowi za poświęcony czas i zapraszamy na jego profil w portalu: www.fotomody.pl/jakub-wozniak




02.11.2013 18:33

Paulina P.

Komentarze

Żeby móc komentować zaloguj się lub zarejestruj konto.

Brak komentarzy - zrób pierwszy krok!

Dołącz do nas na facebooku